Tworzenie nowego programu edukacyjnego

Nowo rodzący się system edukacyjny musi dokonać głębokich zmian w reprezentacji wiedzy programowej i metodyce kształcenia na co zwracają uwagę liczni badacze m.in. T. Lewowicki,[1] S. Juszczyk.[2] Niewątpliwie komputer będzie tym narzędziem, które przyspieszy tworzenie się nowych jakości. Zmiany w wiedzy programowej podporządkowane muszą być temu co B. Suchodolski określa wszechstronnym rozwojem człowieka, dla osiągnięcia pełni człowieczeństwa, co określić by można jako harmonijne i hierarchiczne zaspokajanie potrzeb biologicznych, psychicznych i duchowych. Koncepcja kształcenia opierająca się na ujęciu wiedzy interdyscyplinarnie i systemowo uwzględniać winna etapy rozwojowe człowieka zaobserwowane jeszcze przez Piageta.

Filozofia tworzenia programu eduakcyjnego nie może pominąć odpowiedzi na zasadnicze pytania dotyczące życia i działalności człowieka w otaczającym go świecie, np.: Kim jest człowiek?, Kim jestem?, Czym jest otaczający nas świat?, Jak ten świat funkcjonuje?, Co chcę robić w życiu? Jakie są moje korzenie kulturowe? Odpowiedzi na te i inne pytania pozwalają ująć program wielopłaszczyznowo. Zestawienie wiedzy w bloki tematyczne pozwoliłoby lepiej zrozumieć świat i samego siebie. Na przykład w jednym bloku ująć można informacje dotyczące człowieka, począwszy od wiedzy o ewolucji wszechświata, powstania życia na ziemi, ewolucji człowieka, wymiaru estetycznego i kulturowego poprzez budowę i funkcjonowanie psychiki czy mózgu a skończywszy na problemach ekologicznych i duchowych człowieka. Dziś nie ma większych przeszkód, aby tworzyć hipermedialne bazy informacyjne, które zawierać mogą całość wspomnianego obszaru wiedzy połączonej w jeden system, jak klocki LEGO. Uczący się mógłby żeglować po tej wiedzy na wielu poziomach dostosowanych do jego cech indywidualnych i rozwojowych.


[1] T. Lewowicki, Przemiany oświaty, Foto – Art. S.C., Warszawa 1994, s. 86

[2] Por. S. Juszczyk, Komunikacja człowieka z mediami, Wyd. Śląsk, Katowice 1998.

Możliwości zhumanizowania kształcenia

Kluczem do zhumanizowania kształcenia przesiąkniętego technologią komputerową jest gruntowna zmiana programów kształcenia. Programy oparte na dotychczasowym układzie przedmiotowym wpasowanym w system klasowo-lekcyjny wymagają od społeczeństw znacznych wydatków. Dopóki system ten miał na celu danie wykształcenia raz na całe życie, był wysoce efektywny. Model ten zakładał na wejściu człowieka ubogiego w wiedzę i surowego pod względem umiejętności a na wyjściu człowieka wykształconego ostatecznie. Dziś model ten stoi w jaskrawej sprzeczności w zderzeniu z rzeczywistością i potrzebami społecznymi. Stał się on także wysoce niewydolny a próby jego kosmetycznego poprawiania wzmagają jedynie koszty edukacji. Wyraźnie uwidacznia się potrzeba stworzenia nowego modelu zakładającego permanentność kształcenia. Sądzę też, że niewydolność obecnego systemu wiąże się ze skostniałym podziałem na przedmioty. Przyrost wiedzy postępujący w tempie geometrycznym, obserwowany w wielu dziedzinach powoduje, że coraz bardziej poszczególne przedmioty są od siebie oderwane, co powiększa niewydolność systemu jako całości nie tylko na płaszczyźnie poznawczej, ale przede wszystkim emocjonalnej. Stworzona została sytuacja, w której ciągle matematyzowaliśmy edukację, zapomi­nając o źródłach naszej egzystencji.

Uczący się będąc nie przygotowany do odbioru światowej informacji, gubi się w jej rozległym nurcie. Sprzyjać to będzie pogłębieniu się postaw alienacyjnych, niepożądanych społecznie. Z tego też względu kształcenie komputerowe samo w sobie nie może być istotą funkcji edukacyjnej, jak ma to miejsce obecnie, lecz musi być związane z całym systemem edukacji, aby stworzyć nową jakość nie sfrustrowanego i nie wyalienowanego społecznie człowieka doby informacyjnej. Jest to możliwe tylko w przypadku odpowiednich działań nauczyciela podejmowanych od pierwszych dni pobytu dzieci w szkole. Dlatego wbrew tu i ówdzie panującym poglądom, jakoby komputery powodowały wyeliminowanie nauczyciela z procesu kształcenia, raczej należy liczyć się ze wzrostem jego roli.